Poniedziałek 18 stycznia

“Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania. W przeciwnym razie nowa łata obrywa jeszcze część ze starego ubrania i gorsze staje się przedarcie. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków. W przeciwnym razie wino rozerwie bukłaki. Wino się wylewa i bukłaki przepadną. Raczej młode wino należy wlewać do nowych bukłaków”.

Powyższy fragment Pisma Świętego przywodzi na myśl także słowa Jezusa o tym, że wszystko ma swój czas – i płacz, i radość, i rodzenie, i umieranie, sianie i zbieranie. Co więcej – Jezus wyjaśnia co, jak i dlaczego. Z tej Bożej mądrości wypływa pewien porządek, który nie powinien zostawać w naszym życiu bezowocny i zaniedbany. W dzisiejszych czasach wielu ludzi stawia na spontaniczność, życie chwilą, beztroskę. W pewnym stopniu jest to potrzebne, jednak ład w codzienności, w obowiązkach, pracy, rozrywce i odpoczynku pozwala na rozwój. Trudno pracować nad sobą, zwalczać swoje słabe strony i pogłębiać więź z Bogiem, kiedy nie ma w naszym życiu pewnych, uporządkowanych zasad. Warto się nad tym zastanowić – czy moje nieuporządkowanie nie jest przyczyną tego, że popadam wciąż w ten sam grzech? Może “żyjąc chwilą” nadal nie mam w planie dnia czasu np. na modlitwę o łaskę walki z nim? Czy moje nieuporządkowanie nie jest przyczyną tego, że wciąż nie mogę znaleźć pracy, zdać egzaminu, albo zrobić kolejnego kroku w moim życiu zawodowym? A może jest przyczyną ciągłych kłótni i problemów w relacji z kimś bliskim? Panie, daj nam łaskę poznania tego, co w naszym życiu potrzebuje Twojej świętej interwencji i Twojego, Bożego uporządkowania.