Poniedziałek 20 czerwca

 

„Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni”.

 

Kiedy w naszej głowie pojawi się myśl oceniająca kogoś, zastanówmy się, jak na tę osobę spojrzałby Jezus? Co On by zrobił na naszym miejscu? Chrystus chce nas ustrzec przed byciem straszliwym, niemiłosiernym sędzią, jakim czasami stajemy się wobec innych. Jakże łatwo pomylić drzazgę z belką. Ile razy niepotrzebnie wybuchaliśmy z powodu ukłucia drzazgą przez bliźniego? Zastanówmy się też, jak często rozliczamy innych, podczas gdy sami nie stajemy w prawdzie? Jest takie powiedzenie: chcesz naprawiać świat, zacznij od siebie! To Bóg jest sędzią sprawiedliwym, nie my! Gdy nasze relacje z ludźmi się pogarszają, pomyślmy, czy w naszym oku nie ma czasem belki, przez którą widzimy coraz mniej? Jezus, chce nas uchronić przed byciem osądzanym, jak i osądzaniem innych. Jedno i drugie blokuje możliwość wzajemnego porozumiewania się i rodzi uprzedzenia. Emocje mogą być belką, które uniemożliwiają zobaczenie, że druga osoba cierpi, walczy z jakąś trudnością, którą sobie nieradzi i potrzebuje naszej pomocy, a nie pouczeń. Jezu, prowadź nas! Uzdrów serca od osądów, a daj nam serce miłosierne wobec naszych bliźnich, a wymagające w stosunku do nas samych. Króluj nam Chryste zawsze i wszędzie!