Poniedziałek 21 marca 

 

„Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem.”

 

Czy mój pogląd na rzeczywistość jest jedynym słusznym poglądem? Czy mój osąd na temat drugiego człowieka, nawet tego, którego znam, zawsze jest odpowiedni? Często tak mocno zastygamy w swoim patrzeniu na świat, innych ludzi, czy nawet Pana Boga, że trudno jest nam to zmienić. Wyrobioną opinię, która jest bardzo wygodna, nie jest łatwo wyrobić na nowo. Będąc tak zapatrzonymi w swoje emocje, gniewamy się i złościmy, gdy ktoś chce zwrócić nam uwagę, tak jak Żydzi w dzisiejszej Ewangelii. Pan Jezus nie powiedział im niczego nowego, ponieważ było to w Piśmie już wcześniej, ale to nie było dla nich wygodne. Oni byli jedynie słusznym narodem, pozostałe były według nich gorsze. Pan Jezus pokazał, że Bóg przez proroków, już w czasach Starego Testamentu, przychodził do innych ludów. Pan Jezus pragnie nas zachęcić, aby zmienić dotychczasowe myślenie, mimo, że wywołuje to wiele emocji. Zrobić coś, co jest dobre, ale mało wygodne. Iść i głosić… To jest podstawowe zadanie ucznia Jezusa. Wygodnie jest chodzić co niedzielę na Mszę Świętą, ale opowiedzieć o Jezusie sąsiadce, czy kolegom z pracy, już nie. Być solą ziemi… Trwa Wielki Post… Zastanówmy się, gdzie osiedliśmy i co możemy zrobić, aby nad tym pracować.