Poniedziałek 23 grudnia 

 

„Jan będzie mu na imię.”

 

Bardzo ciekawe jest to, jak bardzo sąsiedzi i krewni Elżbiety i Zachariasza są zaangażowani w ich sprawy. Może uważają, że starsi ludzie nie poradzą sobie z opieką nad noworodkiem? Możliwe, że są ciagle zadziwieni tą sytuacją, ponieważ wiele lat nie mogli doczekać się potomka. Jak to jest ze mną? Potrafię zainteresować się z radością i życzliwością innym człowiekiem? Jednocześnie, w dzisiejszej Ewangelii, dochodzi do cudu- Zachariasz podejmując decyzję o imieniu dla syna, zaczyna znowu mówić. Może opinia innych ludzi mnie onieśmiela? Czy nie wierzę w to, że Pan jest ze mną i mogę bronić swojego zdania, jeżeli nie kłóci się ono z tym co mówi Bóg? Święty Janie Chrzcicielu, módl się za mną!