Poniedziałek 26 września
„Kto przyjmie to dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmie, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki”.
Pragnienie bycia największym, pierwszym przed innymi, niepowtarzalnym, podziwianym jest w większości ludzkich serc. Uczniowie Chrystusa rywalizowali między sobą o bycie największym, a kim jest człowiek określany przez Jezusa mianem największego? To dziecko. Jezus tłumaczy uczniom, iż hierarchia powinna być oparta na prostocie i prawdziwej pokorze. Chrystus poucza, aby pragnąć tego, co wielkie w oczach Bożych, a nie tego, co wielkie w oczach świata. Siłą ucznia Jezusa jest jego zjednoczenie z Bogiem. Uczniowie fizycznie byli blisko Jezusa, ale myślami – daleko od Niego. A my o kim i o czym myślimy? Jak żyjemy? W kim lub czym pokładamy nadzieję? Czy jesteśmy wolni i nie zazdrościmy innym? Zastanówmy się też, czy my porównujemy się z innymi? Jeśli tak, to po co? Przyjąć kogoś w Imię Chrystusa, to przyjąć Jego Samego i nie porównywać się z bliźnimi, lecz szukać zawsze woli Bożej. Przyjęcie drugiego nie dokonuje się dla własnej korzyści i dla uznania w oczach innych. Imię Jezusa umożliwia przyjęcie tego, który źle nam czynił. W Jego Imię przyjmujemy to, co po ludzku jest nie do przyjęcia, nie do przejścia. Powierzmy Jezusowi swoje lęki, obawy, słabości. Prośmy Go o łaskę pokory, byśmy jak dziecko z całą ufnością mogli przylgnąć do Jego serca i żyć zgodnie z wolą Bożą.
Zostaw komentarz
You must be logged in to post a comment.