Poniedziałek 27 listopada
„Prawdziwie powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni. Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę z tego, co im zbywało; ta zaś z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie.”
Czy nie na tym polega prawdziwe zaufanie Bogu, że cokolwiek się dzieje w naszym życiu, jesteśmy w stanie oddać Mu ostatnie nasze zabezpieczenia? Warto dziś zobaczyć ubogą wdowę we własnej duszy. Ona przychodzi do świątyni i oddaję do skarbony wszystko, co miała. I pozostaje bez grosza na kolejne godziny. Może liczyć tylko i w zupełności na najlepszego Ojca, dla którego oddaje swój los. Uboga wdowa zrezygnowała z własnego zabezpieczenia, gdyż mogła jeden pieniążek zachować dla siebie. A jednak, oddała wszystko. Nie wiemy, jaką miała historię rodziny, ale jedno jest pewne – Jezus ją zauważył i pochwalił jej akt wiary, a więc nie chodzi tylko o uznanie, że Bóg jest, ale o pełne, bez reszty zawierzenie swego życia w najlepsze dłonie Ojca. On na pewno nie zawiedzie. Można wrzucić niewiele, ale z wiarą i nadzieją, a można też mechanicznie wrzucać to, co zbywa, co niewiele kosztuje. Gdzie jest dziś twoje serce? Do której postawy jest ci bliżej? Czy ufam na tyle Bogu, że gdy sytuacja życia jest trudna, mogę Mu podziękować za to, co zrobi dziś, jutro, za rok? Duchu Święty, wlej w nasze serca swoje światło, abyśmy w czasie doświadczenia z pokorą i ufnością zawierzali samych siebie najlepszemu Ojcu!
Zostaw komentarz
You must be logged in to post a comment.