Poniedziałek 29 listopada

„A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie. Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka jak potrzask.”

Pierwsze słowa czytanego dzisiejszej Ewangelii mogą napawać trwogą czy poczuciem niepewności. Również w naszym codziennym życiu są takie chwile, kiedy wszystko zdaje się walić nam na głowę, kiedy tracimy kontrolę nad tym, co dzieje się w naszym życiu, kiedy wydaje nam się, że jeden problem pociąga za sobą kolejny, i kolejny… W obliczu właśnie tych trudnych wydarzeń Jezus mówi nam, byśmy kierowali się ufnością Mu i myśleli o tym, że On nas odkupi. Jeśli jest trudno – mamy się nie załamywać i użalać, ale nabrać ducha, podnieść głowy! Nie rozpacz, nie pogrążanie się w smutku i bezradności, ale wejście jeszcze głębiej w wiarę i w zaradność Boga. Jezus przestrzega nas przed tym, co może zagłuszyć i oślepić nasze serca. Pijaństwo, obżarstwo, sprawy doczesne – to często wiąże się z przyjemnościami, z pozornym uwolnieniem się od tego, co niewygodne, ciężkie do przyjęcia. Jednak uciekanie w tę stronę jest błędne i zwodnicze. Nie dość, że nie prowadzi do prawdziwej wolności, to jeszcze nas od niej oddala. Nie bójmy się trudu i nie uciekajmy od niego, gdy przychodzi, ale z ufnością Bogu przyjmijmy i przeżyjmy go. Panie, umacniaj nas na niełatwy czas w naszym życiu, byśmy potrafili wybierać nie to, co łatwe i przyjemne, ale to, co właściwe – dobre i prowadzące do pogłębienia bliskości z Tobą.