Poniedziałek 30 czerwca 

 

„Lecz Jezus mu odpowiedział: «Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych!»”

 

Pan Jezus jest prawdomówny i niczego nie ukrywa. Gdy ktoś pyta Go o to, czy może za Nim iść, opowiada o tym, że jest to trudne i pełne niedogodności. Pan Jezus nie obiecuje życia bez problemów, bo nasza nagroda jest „Tam”. Lisy są lisami i mają gdzie się schronić, a Pan Jezus- oczywiście miał przyjaciół, gdzie przebywał, jadł i spał, jednak chodzi o coś więcej… Jeżeli chcesz naśladować Chrystusa, to ciężko będzie ci odnaleźć się wśród innych ludzi, np. w pracy, w szkole, a nawet w rodzinie, nie będziesz miał gdzie „położyć głowę”. A o co chodzi z grzebaniem umarłych? Mamy nie grzebać naszych zmarłych? Pan Jezus podkreśla trudność misji, którą uczeń miałby podjąć. Tak, samo gdy chodziło np., o obcinanie rąk, które są powodem do grzechu. Pan Jezus daje życie, a zajmowanie się dawnymi sprawami, to jak powrót do śmierci, do tego co niszczy, np. stare nawyki, grzechy itp. Pan Jezus nas szanuje, od razu mówi, że życie Jego Słowem, naśladowanie Go jest trudne, sprawia kłopoty, bo np. nie będziesz już tym „wesołym koleżką” na imprezach, który wszystkich zabawia, albo śmiesznie się wywraca, a jednocześnie żona nie wie już co z tobą później zrobić. Idąc za Jezusem, na prawdę wybierając Jego, pomoże porzucić ci takie sprawy. Wszystko ma swoją cenę, a co jeśli tu chodzi o twoje życie? Jezus chce dać ci je w obfitości, prawdziwy smak życia jest w Nim.