Sobota 3 września

„W pewien szabat przechodził wśród zbóż, a uczniowie zrywali kłosy i, wykruszając je rękami, jedli. Na to niektórzy z faryzeuszów mówili: Czemu czynicie to, czego nie wolno czynić w szabat?”

To było bardzo ciekawe spotkanie – Pan Jezus z uczniami na przechadzce wśród zbóż, a za nimi faryzeusze znowu śledzący całą tą ekipę. Faryzeusze jako stróże porządku prawa i szabatu z wielką starannością dbali o przestrzeganie możliwie wszystkich przepisów prawa żydowskiego. I bardzo dobrze. Ale w tej całej trosce chodziło im bardziej o literę prawa niż o człowieka. Jezus staje w obronie swych uczniów, nawiązując do historii Dawida, kiedy on i jego ludzie byli głodni. Można w tym kontekście zapytać siebie: czy nie tracę zbytnio energii i czasu na śledzenie postaw ludzi, których spotykam, i ocenienie ich wedle obranych kryteriów? Czy najpierw dostrzegam Jezusa ukrytego w drugim człowieku i chciałbym lepiej zrozumieć jego czyny? W czasie miłosierdzia prośmy Jezusa, aby otworzył nam oczy i serce na bliźniego, na jego potrzeby, te duchowe jak i materialne, abyśmy nie zostali tylko krytykantami, ale sługami miłości na wzór dobrego Samarytanina!