Sobota 6 sierpnia

„Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz.”

 

Dziś świętujemy Przemienienie Pańskie. Warto zwrócić uwagę na początek tego wydarzenia. Jezus jako Bóg i Człowiek wychodzi na górę, aby się modlić. Tak, Pan Jezus modlił się i to prawie cały czas. A czym była dla Niego modlitwa? Warto to pytanie postawić Jezusowi, niemniej na podstawie relacji ewangelistów, modlitwa Jezusa ukazywała Jego zażyłą relację ze swoim Ojcem. To przez modlitwę i podczas modlitwy Jezus ukazał swoją naturę boską, która dla apostołów była zakryta drugą – ludzką. W tym wydarzeniu odnajdujemy prawdę o Jezusie, który jest Synem Bożym. Przez spotkanie z Jezusem w Słowie i Ciele możemy doznawać przemienienia naszej osoby, która w zamyśle Bożym jest podobna do wzoru, którym jest Chrystus. Pierwszymi adresatami tego niecodziennego cudu byli apostołowie, którzy doświadczyli ogromu Bożej miłości przez znak boskości Jezusa. Bóg zaprasza Ciebie na górę – na przemienienie – Twoje przemienienie, które dokonuje się wtedy, gdy pozwalasz się prześwietlać światłem z nieba. Nie ma takiego problemu, który z Bożym promienieniem nie miał być przemieniony. Ale Bogu nie chodzi tylko o nasze małe i ważne sprawy. On pragnie przemienić nasze serca, dusze i ciała na podobieństwo swojego Syna, aby w naszym życiu, tym zwyczajnym i prostym, zajaśniała Jego chwała. Dlatego św. Paweł ukazuje bogactwo modlitwy, która ma ogromną moc w naszym życiu: „My wszyscy z odsłoniętą twarzą wpatrujemy się w jasność Pańską jakby w zwierciadle; za sprawą Ducha Pańskiego, coraz bardziej jaśniejąc, upodabniamy się do Jego obrazu” ( 2 Kor 3, 18). Duchu Święty, prowadź nas do takiej modlitwy, która będzie nas przemieniała, nasze myślenie i uczucia, a następnie wszystkie nasze troski i kłopoty, abyśmy zawsze słuchali Jezusa, a później czynili to, co się Jemu podoba. Maryjo, Oblubienico Ducha Świętego, dziękujemy Ci za pokrzepianie nas w trwaniu na modlitwie!