„Bóg zna wasze serca”


Kto z nas nie chce być szanowany, lubiany i chwalony? Tak już jest, że zazwyczaj chcemy pokazać się z jak najlepszej strony. Tylko czy nie oszukujemy przy tym siebie i innych? Tworzymy sobie maski: jedna na wieczór, jedna do pracy, jedna we wspólnocie, a jeszcze inna w rodzinie. Co dzieje się gdy zostajemy sami? Staje się sobą czy już nie wiem które „ja” jest prawdziwe. A co by było gdyby ktoś odkrył nasze najskrytsze myśli? Możemy grać przed ludźmi, przed sobą, ale Boga nie da się oszukać. On zna nas lepiej niż my siebie sami. Zna nasze myśli, czyny, uczucia nie tylko teraźniejsze, ale już i przyszłe. Ciężko jest stanąć w prawdzie i przyznać się do porażek czy słabości. Wymaga to nie małej odwagi, ale trzeba prosić Ducha Świętego o światło by pokazał nam prawdę o nas samych, byśmy mogli się przemieniać.