Sobota 13 września
„Czemu to nazywacie mnie: Panie, Panie, a nie czynicie tego, co mówię?.
W dzisiejszym fragmencie Jezus uczy nas o tym, jak ważne jest, by nasze życie było autentyczne i zgodne z Jego nauką. Mówi, że na podstawie tego, co wydajemy, możemy rozpoznać nasze serce i nasze postępowanie. Dobry drzewo, które rodzi dobre owoce, jest symbolem osoby, która głęboko zakorzeniona jest w Bogu, a jej życie przepełnione jest miłością, pokorą i uczciwością. Złe drzewo, które rodzi złe owoce, odzwierciedla natomiast życie oparte na grzechu, egoizmie i braku nawrócenia. Jezus podkreśla, że słowa są ważne, ale jeszcze ważniejsze są czyny. Sama deklaracja wiary nie wystarczy, jeśli nie towarzyszą jej konkretne czyny miłości i posłuszeństwa wobec Boga. Dlatego mówi: „Dlaczego nazywasz mnie: Panie, Panie, a nie czynisz tego, co mówię?” To ostrzeżenie dla nas, by nasze słowa i czyny były spójne. Przedstawia też obraz domu zbudowanego na skale i domu bez fundamentu. Ten, kto słucha słów Jezusa i je wypełnia, jest jak dom na skale – jego życie jest stabilne, nawet w trudnych chwilach. Natomiast ten, kto słucha, lecz nie wypełnia, jest jak dom na piasku – szybko runie, gdy nadejdą trudności. To przypomnienie, że nasza wiara musi mieć solidne fundamenty, czyli życie według nauk Chrystusa. Czy moje życie jest zgodne z nauką Jezusa? Czy moje czyny potwierdzają to, w co wierzę? Czy staram się być jak drzewo, które rodzi dobre owoce, a nie jak drzewo z złymi plonami? Pamiętajmy, że to, co wydajemy z naszego życia, świadczy o tym, kim jesteśmy. Budując na skale – na słowie i naukach Chrystusa – możemy być pewni, że nasze życie przetrwa burze i przeciwności.