Łk 18, 9–14

„Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”

 

W dzisiejszej Ewangelii Jezus opowiada przypowieść o faryzeuszu i celniku, która pokazuje, że prawdziwa sprawiedliwość przed Bogiem wynika z pokory i szczerej skruchy, a nie z pychy oraz przekonania o własnej doskonałości.

Wobec tego fragmentu Słowa warto zastanowić się nad postawą mojego serca. Czy porównuję się z innymi? Czy się wywyższam i czuję się lepsza od bliźnich? W pierwszej kolejności jesteśmy odpowiedzialni za samych siebie — za swoje czyny, wybory i pracę nad sobą. Umiejmy dostrzegać zarówno dobro, które czynimy, jak i zło. Pozwoli to podejmować właściwe decyzje i wprowadzać zmiany.

Zachęcam dziś do stanięcia przed Bogiem i wypowiedzenia modlitwy płynącej z głębi duszy:

Panie, staję dziś przed Tobą z duchem skruszonym. Dziękuję Ci za dobro uczynione dzięki Twojej łasce. Jednocześnie uznaję mój grzech. Tylko Ty masz moc obmyć mnie całkowicie z mojej winy. Proszę, miej litość i miłosierdzie dla mnie, grzesznika. Pragnę poznawać Ciebie i żyć w Twojej obecności.