Sobota 19 maja
„Odpowiedział mu Jezus: „Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, to cóż tobie do tego? Ty pójdź za Mną!”
Jesteśmy podobni w trosce o swych najbliższych do Piotra, który pytał się Jezusa o los umiłowanego ucznia. Jest to bardzo ludzkie doświadczenie, w którym nieraz martwimy się o tych nam powierzonych opiece czy wychowaniu. Rodzice myślą: „Jaki będzie mój syn/ córka? Czy ułożą sobie szczęśliwe życie? Kim będą w przyszłości?”. Zapominamy przy takich sytuacjach, że każdy człowieka jest w rękach Boga, i nikt nie może stać się naszą własnością. Dlatego Jezus pokazuje kierunek „martwienia się” Piotra. Tym kierunkiem jest ciągłe patrzenie na Jezusa, słuchanie Go i droga za Nim. Każdy z nas ma niepowtarzalną drogę do Jezusa, do wiary, a także sposobu realizowania powołania do świętości i drogi za Jezusem. Nie ma co zazdrościć bliźniemu darów i uzdolnień, gdyż każdy z nas został obdarowany stosownie do miary naszego serca, więc warto nie raz „spuścić z siebie powietrze” oglądania się na inne historie i porównywania się z innymi, kto ma lepiej, a kto ma gorzej niż ja… Patrząc na postawę Jezusa może nas zachwycić Jego pełna wolność w tym, w jaki sposób prowadzi każdego człowieka. Nie ma gotowych, szablonowych scenariuszy dla naszego życia. Chociaż Bóg zna naszą historię i to, co będzie jeszcze w przyszłości, to jako kochany Ojciec prowadzi każdego z nas za rękę, ucząc korzystania z darów rozumu i wolności, abyśmy z Nim współtworzyli niepowtarzalną opowieść naszego życia. Im większa otwartość na Jego słowo, tym więcej będzie światła w nas i wokół nas. Im bliżej będziemy Pana, tym bardziej będziemy bliżej własnego serca, które nakierowane jest na zjednoczenie z Bogiem na zawsze. Dziś na nowo Jezus mówi do ciebie: „Pójdź za Mną!”. Nie zawiedziesz się, choć może nie rozumiesz jeszcze wielu słów, sytuacji, to najważniejszy jest twój krok zaufania, czasem tak w ciemno, a Jezus uczyni cię pełnym radości, wesela, pokoju na twojej własnej drodze życia! Duchu Święty, zstąp w te przestrzenie serca, dotknij i ulecz te chore miejsca, które są objawem naszego zamartwiania się bez wiary w to, że Bóg cały czas daje nam życie i bardzo Jemu zależy na nas. Otwórz nas na nowe doświadczenie Pięćdziesiątnicy w naszej rodzinie, parafii, wspólnocie, abyśmy z mocą świadczyli o Jezusie!
Zostaw komentarz
You must be logged in to post a comment.