Sobota 21 lipca

„A wielu poszło za Nim i uzdrowił ich wszystkich. Lecz im surowo zabronił, żeby Go nie ujawniali. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: „Oto mój Sługa, którego wybrałem, umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie.”

Sługa zajmował najniższe miejsce w społeczeństwie. Mówi się o nim jako o niewolniku, który wszystkim służy. To jest ciekawe, że Jezus Pan jest równocześnie naszym Sługą. Pozorna sprzeczność, bo właśnie na tym polega dzieło zbawienia, które Jezus przeprowadza przez głoszenie Słowa – Dobrej Nowiny, drogę z uczniami, liczne uzdrowienia, które są znakiem obecności Królestwa Bożego, a do tego dochodzi jeszcze usilna prośba Jezusa o dyskrecję uzdrowionych. Dlaczego dyskrecja jest tak ważna? Z pewnością Jezus nie był celebrytą, któremu by zależało na wielu fanach, szybkim sukcesie, samych tylko polubieniach na forach społecznościowych. To jest logika ducha tego świata. Jezus już ją pokonał. Z drugiej strony dyskrecja służy temu, by po drodze nie zgubić tego daru, jakim jest uzdrowienie, by w wielkiej euforii nie zapomnieć o osobistym spotkaniu z Lekarzem duszy i ciała, a przez to by pielęgnować w sobie ukrytą więź z Panem, a widoczną przez nasze świadectwo życia. Czy przychodzi nam przez głowę takie stwierdzenie, że jestem wybranym przez Boga sługą/ służebnicą, którego/ którą Bóg kocha bezgranicznie i za darmo? Tak, możemy tego być pewni, a nawet żyć tak, kiedy mamy mocną więź z Jezusem, Sługą, który oddał życie dla nas. Kiedy rezygnujemy ze swojej strefy komfortu na rzecz bliskich w rodzinie, a szczególnie do tych, których nam trudno kochać, to wtedy przełamuje się nasze serce na wzór Jezusa. Nigdy nie możemy z tego powodu uważać się za lepszych od innych, którzy jeszcze nie poznali Jezusa. To nasze życie może być niepowtarzalną kartą, którą pisze Duch Święty dla tych, którzy z różnych powodów boją się wziąć Pismo Święte do rąk, a nasza pokora i miłość może być mostem, przez który przejdzie Jezus do ich serc. Czy mam w sobie taką świadomość swojego miejsca w Kościele, że jestem posłanym uczniem – sługą? Maryjo, Pokorna Służebnico Pana, zawierzam się Tobie bez zastrzeżeń, by moje serce było ukształtowane na wzór Twojego Syna – Jezusa, a przez Niego w cichości i radości świadczył ludziom o Bogu ukrytym w głębi naszych serc!