Łk 5, 27-32
„Dlatego jecie i pijecie z celnikami i grzesznikami?”
W dzisiejszej Ewangelii słyszymy o powołaniu celnika Lewiego oraz o szemraniu faryzeuszów na postępowanie Jezusa i Jego uczniów, uczestniczących w przyjęciu razem z celnikami.
Wobec tego fragmentu Słowa, warto zastanowić się nad tym, jak patrzę na osoby niewierzące, niepraktykujące czy nie kryjące się ze swoimi grzechami? Czy nie patrzę na nie z pogardą, poczuciem wyższości? Czy nie przekreślam ich?
Nie zapominajmy o tym, że każdemu człowiekowi należy się szacunek bo jesteśmy dziećmi jednego Boga. Należy oddzielić zło, grzech od człowieka, który ten grzech popełnia. Człowiek to nie grzech.
A jeśli czytasz to Ty, który czujesz, że toniesz w ciemności i nie wiesz jak zmienić swoje życie, wiedz, że Bóg cały czas Cię kocha i Ci pomoże, np. poprzez innych ludzi, których postawi na twojej drodze.
Niezależnie od tego, w której grupie się znajdujesz wiedz, że masz jeszcze szansę na zmianę, która zaowocuje czynieniem gestów dobra wobec innych. Mogą one wprowadzić światło w ciemność drugiego człowieka i zachęcić go do szukania Boga, który będzie prowadzić i nasyci najgłębsze pragnienia serca.
Może warto pomodlić się dzisiaj słowami: Panie Jezu, dziękuję Ci za to, że pragniesz bliskiej relacji z każdym człowiekiem, że nie odwracasz się od nikogo. Ty pragniesz też mojego powrotu, nawrócenia i uzdrowienia moich głębokich ran. Uwielbiam Cię w Twej dobroci i łaskawości. Proszę, wysłuchaj moją modlitwę.
Chyste daj otrzeć mi Twoją łzę …
Moje wszystkie cierpienia ofiarowuję
zapomnianym duszom w czyśćcu cierpiącym
i tym które mam w swoim sercu…
https://uploads.disquscdn.com/images/b2c3ee2604fc8a38332a454b7e7830adbc2e3581b1881e557c5e6e9efad40175.jpg Pater Noster…
Czas dać świadectwo
WSTĘP
Dzień pierwszy…