Sobota 25 listopada

„A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa „O krzaku”, gdy Pana nazywa Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba. Bóg nie jest [Bogiem] umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla niego żyją.”

Zadziwiająca jest odpowiedź Jezusa jak i sposób jej przekazu. Jezus mógłby oburzyć się na saduceuszów, którzy przygotowali kuriozalną historię. Ich zadaniem było dowieść absurdu samego zmartwychwstania, które Jezus zapowiadał. Nie mieściło się im to w głowie. I poniekąd mieli rację, że to po ludzku jest niemożliwe. Nie mogli pojąć na swój ograniczony umysł wspaniałego planu, jaki Bóg przygotował dla wszystkich ludzi, w tym dla takich niedowiarków. To jest dla każdego dobra wiadomość – życie nie kończy się na akcie zgonu, na pożegnaniu, na najpiękniejszych wspomnieniach. Może dla części z nas, śmierć kogoś bliskiego z rodziny, jest powodem żalu i pretensji do Boga, dlaczego zabrał kochaną osobę, gdy teraz była bardzo potrzebna rodzinie. Pomimo trudności, jakie mogą przygniatać naszą duszę, trzeba dziś usłyszeć słowo Jezusa, który mówi, że wszyscy żyją dla Niego. Żyjemy, bo On jest naszym Życiem. Co więcej, jesteśmy, bo On nas pierwszy ukochał i niezmiennie okazuje nam miłość. Ci, którzy odeszli od nas, już wpatrują się w oblicze Ojca w niebie. Czy możemy mieć pretensje do Boga, że oni już są u Niego i że żyją na wieki? Jezus mówi o miłości Ojca, która jest zasadą naszego życia. Czy budząc się o poranku mamy takie poczucie w głębi serca zupełnej darmowości miłości Ojca, który ma niezliczone pomysły na nasze życie, i bardzo pragnie, abyśmy żyli pełnią życia? Czy nie zasłaniają nam tej miłości codzienna lista zadań, spraw do załatwienia, problemów z wczoraj, trosk o jutro? Tym, co nie pozwala nam zatrzymać się tylko na sprawach doczesnych, jest głębia naszego serca, które pochodzi od Boga, „bo do nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka – uczynił go obrazem swej własnej wieczności.” (Mdr 2, 23). Nosimy w sobie to podobieństwo do Boga w pragnieniu życia bez kresu, więc uwielbiamy Go w radościach jak i smutkach życia! Jezu, prowadź nas w coraz głębsze przeżywanie miłości Boga Ojca w naszej codzienności!