Sobota 26 października 

 

“Panie, jeszcze na ten rok go pozostaw, aż okopię go i obłożę nawozem; i może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz go wyciąć.” 

 

Pan Bóg jest dla nas tak cierpliwy, ale czy Ty jesteś cierpliwy dla siebie samego? Ile to już razy obiecywałeś sobie i Panu Bogu, że się zmienisz, ale ciągle coś nie wychodzi. Sam na siebie jesteś zły, bo nie jest tak, jak planowałeś. Problem w tym, że na sobie nic nie zbudujesz- nie wydasz owocu. Mówiąc “Panie Boże, dopomóż”, a bazując na swoich siłach i przekonaniu, że wiesz lepiej i tak dojdziesz do punktu wyjścia. Dopadnie Cię frustracja i przekonanie o tym, że nie jesteś nic warty, że ciągle mało robisz. Spróbuj być dla siebie samego cierpliwym, tak jak Pan Bóg. Pozwól “okopać się i obłożyć nawozem”, czyli odbuduj siły z Bogiem. Uczęszczaj na Mszę Świętą, módl się, rozważaj Słowo Boże, medytuj przy nim. Wycisz skołatane nerwy… Poświęć czas Panu Bogu, zaufaj Mu i pozwól Jemu zagospodarować Twój czas, a wydasz owoce.