Sobota 28 lutego

„Miłujcie waszych nieprzyjaciół…”
W tym fragmencie Jezus stawia przed nami niezwykłe wyzwanie: kochać nieprzyjaciół i modlić się za tych, którzy nas prześladują. To nie jest łatwe ani naturalne. Człowiek ma w sobie skłonność do odruchowego odrzucenia tych, którzy go ranią, do nienawiści i zemsty. Jezus jednak pokazuje nam nowy sposób bycia, sposób Boga – miłości bez granic, miłości, która sięga nawet do najbardziej odległych i wrogich serc. Miłować nieprzyjaciół oznacza wyjście poza własne ograniczenia i egoizm. To gotowość do przebaczenia, do wybaczenia temu, który nas zranił, i do modlitwy za niego. Modlitwa ta przemienia nasze serce, uczy nas współczucia i otwartości na drugiego człowieka, niezależnie od tego, czy jest nam bliski, czy nie. Takie miłowanie jest odzwierciedleniem miłości Boga, który „porusza słońce nad złymi i dobrymi” i „pada deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych”. Jezus wyraźnie podkreśla, że naśladowanie Boga wymaga od nas pełnej dojrzałości duchowej, do takiego poziomu miłości, jaki prezentuje Bóg. Bądźmy „doskonali”, jak Bóg jest doskonały. To nie oznacza perfekcji, lecz pełnię miłości, pełną akceptację i otwartość na wszystkich, niezależnie od ich postępowania. To wyzwanie może wydawać się ogromne, ale jednocześnie jest źródłem głębokiej radości i pokoju. Miłując i modląc się za nieprzyjaciół, zyskujemy pokój w sercu i naśladujemy miłość Boga, która jest bezwarunkowa i nieskończona.