Sobota 28 października

„Był tam duży poczet Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu (…) przyszli oni, aby Go słuchać i znaleźć uzdrowienie ze swych chorób.”

… bo w Jego ranach jest nasze zdrowie. Bo nikt nie ma mocy większej, niż Jezus Chrystus. Jego potęga jest nieskończona, niewyczerpalna, nigdy nie zabraknie jej dla nikogo, kto przychodzi „aby Go słuchać i znaleźć uzdrowienie”. Często słyszymy wokół „z niego już nic nie będzie”, „ona nigdy się nie odważy”, „do końca życia będę śmierdzącym pijakiem, z tego nie da się wyjść”, „nigdy mu nie przebaczę, nie ma mowy, to nie ojciec, to tyran”… a może nam samym zdarza się oceniać w ten sposób? Halo! Zaraz zaraz… przecież naszym Ojcem jest WSZECHMOGĄCY Bóg! Zamiast porzucać nadzieję, mamy wołać: Panie pomóż mi! Bo tonę… chcę, byś dał mi nowe życie, chcę Ciebie słuchać, iść za Twoim głosem, Panie odnów mnie, proszę! Nie przekreślajmy wszystkiego, kiedy nasze siły i możliwości się wyczerpały, kiedy znajdziemy się w sytuacji pozornie bez wyjścia, bo będąc żyjącym wiarą dzieckiem Boga, zawsze mamy wyjście. Gdzie możliwości naszych kres, tam Jego – początek! Oddajmy się Panu w pełni. Oddajmy Mu ten dzień, siebie samego, bliskich sercu ludzi, otoczenie, marzenia, przeszłość, to co jest teraz i co dopiero nadejdzie. Wejdź Panie w to wszystko i bądź Królem naszego życia. Chwała Panu!