Środa 12 lipca
„Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest Królestwo Niebieskie.”
Nie raz pozwalamy, by naszym życiem kierował strach. Kiedy tracimy Boga z pola widzenia i patrzymy na życie po ludzku, licząc na swoje możliwości, obraz przed naszymi oczami zaczyna się rozmywać. Pojawia się lęk przed przyszłością. Czy znajdę pracę? Czy się ożenię? Czy będę potrafił prowadzić własną firmę? Czy będę dobrą matką i żoną? Miliony pytań tworzą dla nas jedną wielką niewiadomą, aż zmartwienia zaczynają nas przygniatać. Co robić…? Zacznijmy służyć, być dla drugiego człowieka. Zamiast oddawać ster troskom, zanurzmy się w ufności Bogu, który przecież ma wszystko pod kontrolą. Zajmijmy się tym, co najważniejsze – idźmy do tych, którzy się pogubili, głośmy im, że Pan jest blisko. Takich ludzi mamy wokół siebie, na wyciągnięcie ręki. Każdy z nas się czasem gubi, każdy z nas potrzebuje Boga, więc i każdemu trzeba o Bogu mówić. A jeśli my zajmiemy się służeniem Bogu, On zajmie się naszymi sprawami. Ilekroć oddajemy (czasem nawet wydaje nam się, że marnujemy) czas dla Boga, On nam to po stokroć wynagradza. Kiedy zaufamy Bogu i zamiast się bać o przyszłość, czynimy dobro tam, gdzie możemy, nasze sprawy zaczynają się układać, problemy rozwiązywać. Bóg działa na różne sposoby: przez drugiego człowieka, przez pomyślny bieg wydarzeń, przez opóźniony pociąg albo promocyjną zniżkę w sklepie, kiedy akurat zabrakło nam pieniędzy. Panie Jezu, przymnóż nam odwagi, byśmy każdy dzień swojego życia zawierzali Tobie, byśmy w każdej sytuacji na pierwszym miejscu stawiali Ciebie. Na chwałę Boga, idźmy i głośmy: bliskie już jest Królestwo Niebieskie.
Zostaw komentarz
You must be logged in to post a comment.