Środa 15 listopada
„Gdy wchodzili do pewnej wsi, spotkało Go dziesięciu trędowatych mężczyzn.”
Trędowaci w ówczesnych czasach wzbudzali najwyższy wstręt. Trąd zżerał powoli tkankę ciała, powodując odpadanie skóry i członków. Wówczas była to choroba nieuleczalna. Dlatego też zabezpieczano się przed rozprzestrzenianiem choroby izolując trędowatych od zdrowych. Trędowaci byli więc odłączeni od reszty wspólnoty, których ludzie zdrowi woleli unikać. Poza podsyłaniem im od czasu do czasu żywności, ówczesne społeczeństwo nie interesowało się nimi, traktując ich jak wyrzutków ludzkości. Dziesięciu mężczyzn w takim stanie stoi przed Jezusem i prosi o uzdrowienie… Dziś trądem współczesności jest grzech. Powoduje, że jak palec usycha nasze sumienie. Pociąga za sobą oddzielenie od innych, wycofanie się, zamknięcie, poczucie winy, izolację nawet od najbliższych. Zastanów sie, co jest w Twoim życiu trądem? Co nie pozwala Ci żyć pełnią życia? Co sprawia, ze zamykasz sie w sobie, bo „nie chcesz o tym rozmawiać”, bo „sam sobie z tym poradzisz”, lub czujesz sie na tyle nieswojo, że wolisz zostać sam… Może jest to jakiś grzech z przeszłości, może jakaś sytuacja, w której tkwisz teraz? Czy chciałbyś zostać oczyszczony w imię Jezusa Chrystusa? Chciałbyś stanąć przed Jezusem i prosić o uzdrowienie? Czy może tak się przyzwyczaiłeś do obecnej sytuacji, że nie masz nawet siły tego zmienić? Może łatwiej jest uznać, że nie ma grzechu, może łatwiej pogrążyć sie w beznadziei, narzekaniu i użalaniu nad sobą, niż pójść do Jezusa, stanąć przed Nim i wołać „Jezu, Ty sie tym zajmij!”. Jezus w Ewangelii mówi: Idźcie, pokażcie się kapłanom w konfesjonale. Pokażcie kapłanom to, co jest dotknięte śmiertelna chorobą w waszym życiu. Oni mocą Jezusa Chrystusa ją uleczą.
Zostaw komentarz
You must be logged in to post a comment.