Środa 18 lipca

„Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić.”

Kiedy słyszymy słowo „znać” to mamy ogólne skojarzenia na temat wiedzy o świecie, o historii narodu, własnej rodziny. Znamy się na służbie zdrowia, na lekach, na chorobach, zwłaszcza kiedy one dotykają najbliższych. Znamy też ludzi z naszego otoczenia, sąsiadów, a i nie tylko, bo pewnie wiemy, co robią i jak żyją celebryci. Ale czy możemy powiedzieć, że łączy nas tak mocna więź, że poświęcimy wszystko, włącznie ze swoim życiem dla tych osób? Ile razy można usłyszeć w rozmowie, że znam się tym człowiekiem, a o tamtym słyszałem to i owo. Jak widać łączą nas różne stopnie poznania między sobą, które się wiążą z jakością zażyłości między nami. Na ile damy dostęp do własnego serca komuś bliskiemu, na tyle będziemy wysłuchani i poznawani. A do tego potrzeba bezpieczeństwa, zaufania do bliźniego. Kiedy dziś Jezus mówi o swojej więzi z Bogiem Ojcem, to odkrywa przed nami nieznany dotąd świat wewnętrznego życia Boga. Jest to świat, który kompletnie przekracza nasze wyobrażenia, stąd Jezus objawia swoje sekrety, tym, którym chce, i na ile są otwarci. Wielu świętych „męczyło” się na ziemi z jednego pragnienia: tak bardzo tęsknili za pełnym poznaniem Boga, że nie mogli spocząć na przeciętności, ale wszystko poświęcali dla Niego, by czym prędzej doświadczać Jego miłości. Dla nas jest to tajemnica. Możemy jednak prosić Jezusa, aby nas powoli wprowadzał w taki styl życia, który polega na zupełnej bezinteresowności względem Boga, na pełnym oddaniu Jemu swojego życia oraz na uległości względem Jego woli. Jezus pokazał nam, jak mamy żyć jako synowie i córki Boga. Duch Święty przychodzi do naszych serc, abyśmy przez ten kanał – centrum naszego życia – poznali miłość Boga, który kocha nas cały czas, nieodwołalnie, z bliska, czule, mądrze i ofiarnie. Niech pieśń wdzięczności płynie z naszych serc dla najlepszego Przyjaciela, który wzrusza się, kiedy patrzy na nas, na swoje arcydzieła! Jezu, pociągnij mnie w głębię serca Boga – Ojca, bym dał się pokochać we wszystkich sprawach i słabościach mojego życia!