Środa 18 marca 

J 5, 17-30
 
„Ja sam z siebie nic czynić nie mogę”
Słowa Jezusa z tego fragmentu ukazują bardzo głęboką prawdę o Jego jedności z Ojcem. Jezus mówi, że „Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam”. To zdanie burzy ludzkie schematy myślenia o Bogu jako kimś odległym czy „odpoczywającym” – Bóg nieustannie jest obecny i działa w świecie, a Jezus jest doskonałym objawieniem tego działania. Jezus podkreśla, że niczego nie  czyni sam z siebie, ale tylko to, co widzi u Ojca. To zaproszenie także dla nas: prawdziwe życie rodzi się z relacji i wsłuchania się w Boga, a nie z samowystarczalności. W świecie, który często promuje niezależność i kontrolę, Jezus pokazuje drogę zaufania i jedności. Centralnym tematem tego fragmentu jest życie. Jezus mówi, że Ojciec „wskrzesza umarłych i ożywia”, a On czyni to samo. To nie chodzi tylko o życie biologiczne, ale o życie duchowe – nowe, pełne sensu, zakorzenione w Bogu. Już teraz człowiek może „przejść ze śmierci do życia”, jeśli słucha słowa Jezusa i wierzy. Jednocześnie pojawia się motyw sądu. Jezus nie przedstawia go jako czegoś odległego i strasznego, ale jako rzeczywistość, która dokonuje się w spotkaniu z Nim. To, jak odpowiadamy na Jego słowo, już teraz kształtuje nasze życie i naszą przyszłość. Ten fragment stawia pytanie bardzo osobiste: czy ja słucham Jezusa naprawdę? Czy wierzę, że Jego słowo ma moc przemieniać moje życie tu i teraz? A może traktuję je tylko jako coś odległego, teoretycznego? Jezus przypomina, że życie z Bogiem nie jest tylko obietnicą na przyszłość – zaczyna się już dziś, w codzienności, w decyzjach, w zaufaniu. To życie rodzi się ze słuchania, z relacji i z otwartości na działanie Boga, który nieustannie pracuje także w moim sercu.