Środa 20 sierpnia

„Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry”

Główna myśl tej przypowieści: w królestwie Bożym liczy się łaska, a nie ludzkie pojęcie zasługi. Gospodarz winnicy wychodzi do pracy o różnych porach dnia i zatrudnia kolejnych robotników, obiecując wszystkim zapłatę – jednego denara. Na koniec wypłaca każdemu tyle samo. Ci, którzy pracowali cały dzień, zaczynają szemrać: „To niesprawiedliwe!” – bo im wydaje tyle samo, co tym, co przyszli później. Gospodarz odpowiada, że ma prawo czynić ze swoim, co chce, i że to, co komuś wypłaca, wynika z jego hojności, a nie z meritum czasu pracy. Jezus kończy przypowieść słowami: „Ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi”. To słowa, które odwracają nasze ludzkie kryteria sprawiedliwości. Boże miłosierdzie nie mierzy się ilością przepracowanych godzin, lecz jest darem gotowym do ofiarowania każdemu, kto przyjmuje zaproszenie. Prośmy o serce wdzięczne za Bożą łaskę i o wolność od zawiści czy poczucia, że „coś mi się słusznie należy”. Niech nasze relacje będą wyrażeniem hojności Boga, a nie rywalizacji. Panie Boże, dziękuję za Twoją łaskę i za to, że Twoja hojność nie zależy ode mnie. Naucz mnie cieszyć się szczęściem innych i być otwartym na Twoje niespodziewane dary. Spraw, bym potrafił być równie hojny w miłości i miłosierdziu, jak Ty. Amen.