Środa 27 marca

 

”Czyżbym ja, Rabbi?”

 

Zły duch tak może nas zaplątać w swoje więzy, wykorzystać nas, że sami nie wiemy już co robimy. Judasz sam poszedł wydać Jezusa, a na Ostatniej Wieczerzy pytał, czy to on zdradzi. Pan Jezus wie, że to musi się stać. Ciężka to była noc dla Chrystusa, ale również ciężka dla Judasza. Czasami Pan Bóg pozwala nam spełnić nasze marzenia, np. o pieniądzach- Judasz dostał srebrniki za wydanie Jezusa, życie z kimś kogo kocham, albo tylko wydaje mi się, że kocham, władza… Cel nie zawsze uświęca środki, ale Bóg i tak dopuszcza nasz błąd, żebyśmy się nauczyli, żeby serce doświadczyło bólu, który jest często potrzebny, aby dostrzec winę. Judasz zobaczył, jak bardzo zły duch miał go w garści, chciał zmienić bieg wydarzeń. Niestety nie uwierzył w Jezusa na tyle mocno, że może mu wybaczyć. Zapatrzył się w swoją winę… Uczmy się na błędach. Każdy człowiek ma jakąś przeszłość, ale i osoba nawrócona może zrobić głupotę. Tak, wina jest winą, ale uczmy się na błędach.