Środa 6 września
„Z nastaniem dnia wyszedł i udał się na miejsce pustynne. A tłumy szukały Go i przyszły aż do Niego; chciały Go zatrzymać, żeby nie odchodził od nich. Lecz On rzekł do nich: Także innym miastom muszę głosić Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, bo na to zostałem posłany. I głosił słowo w synagogach Judei.”
</p> <p style="text-align: justify;”>Na przestrzeni jednego rozdziału Ewangelii wg św. Łukasza jesteśmy świadkami dwóch różnych postaw wobec Jezusa. Rodacy z Nazaretu, pełni gniewu i pychy, wyrzucili ze swego miasta Jezusa, zaś mieszkańcy okolicy Kafarnaum chcieli, aby On został z nimi. Pragnęli Go zatrzymać dla siebie. Można nieraz popatrzeć na swoją historię życia, w której jesteśmy podobni jesteśmy do mieszkańców Nazaretu oraz Kafarnaum. Ile razy mówiliśmy Panu: „Sam sobie poradzę, nie potrzebuję, byś wchodził do mojego domu i porządkował nieład wokół mnie. Tak mi jest dobrze. Nie tym razem…”? Jesteśmy przewrażliwieni na własnym punkcie i chorzy z powodu własnej dumy. Tak Jezus oddalił się stamtąd, by iść do tych, którzy poznali już swoją nędzę, do zniewolonych chorobą, obarczonych cierpieniem, znękanych przez złego ducha. Poszukiwanie Jezusa przez mieszkańców Kafarnaum była ich głębokim pragnieniem przebywania ze Zbawicielem. To właśnie jest realny owoc nawrócenia, czyli sytuacji pewnego wstrząsu, kiedy odkrywamy, że sami z siebie nie wiele możemy, a możemy tak naprawdę wiele, kiedy zobaczymy kim jesteśmy w oczach Bożych. To spotkanie z Jezusem, właśnie w historii mojego życia, w tym, co uważam za moją porażkę, może być trampoliną do nowego życia, czyli jakościową przemianą mojego sposobu patrzenia na własne życie i powołanie, na sukcesy i przegrane. Wtedy nie potrzeba będę modlił się tylko z obowiązku, ale będę szukał Jezusa o poranku, bo nie będę mógł przeżyć każdego dnia bez spotkania z Nim, często na pustyni, w ciszy własnego pokoju. A Jezus zaprasza mnie każdego dnia do spotkania przy stole, w znakach chleba i wina, w centrum historii wszechświata – w Eucharystii – by żyć stale w postawie dziękczynienia i uwielbienia jako synowie i córki Boga! Duchu Święty, prowadź nas do Boga Ojca, abyśmy często z miłością zwracali się do Niego: „Abba, Ojcze!”.
Zostaw komentarz
You must be logged in to post a comment.