Wtorek 9 stycznia

„Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie. (…) A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne.”

Głównym celem misji Jezusa wśród ludzi było ich uwolnienie z niewoli grzechu po to, by doświadczyli miłości Boga Ojca. Jezus ma taką władzę – autorytet Ojca, który pozwala Mu tak głosić i działać cuda, które nie są do podważenia. Zdumienie ludzi to najprościej obrazuje. Mówią: „Nowa jakaś nauka z mocą”. W naszym doświadczeniu codziennie słyszymy tysiące słów, a może i jeszcze więcej mówimy do innych w ciągu dnia. Czy zdajemy sobie sprawę z tego, że nasze słowa też mają swoją moc? Moc budowania bądź rujnowania, moc pocieszania albo zasmucania, siłę przekonania bądź siania zamętu? Przebywanie ze Słowem Bożym kształtuje nas powoli, ale sukcesywnie na uczniów Jezusa, że w mocy Ducha Świętego możemy wskazywać na Pana swoim słowem, stylem życia, radością serca, wolnością ducha. Zanim będziemy cokolwiek mówić do bliźnich warto wpierw usłyszeć jak Pan mówi do nas. Nie tylko co mówi, ale i jak mówi, bo On zawsze mówi prawdę w miłości. Tak patrzy na nas, jako na swoich przyjaciół, braci i siostry, dlatego nie żałujmy czasu na modlitwę słuchania i czytania Słowa Bożego, najlepiej z rana, na dobry start w nowy dzień, by mieć do czego wracać w różnych momentach i wydarzeniach dnia. A Słowo, które przyjmiemy będzie nas oświecało, umacniało, wskazywało na to, jak by Jezus postąpił na moim miejscu. Na miarę naszej wiary doświadczymy także mocy Jezusa, który pokonał już Złego, zabrał jego łup, abyśmy nie byli poddani lękowi, lecz Duchowi Świętemu! Chwała Tobie, Jezu, Boże Mocny!