Wtorek 11 Marzec
Mt 6/7-15
<< Jezus uczy jak się modlić >>
Powinniśmy być szczęśliwi , bo mamy Boga który jest pełen komunikacji z nami. Nasz Bóg nie jest jak bożki pogańskie. On nas słyszy , mówi do nas w słowie , rozumie i pragnie abyśy my Go rozumieli. Modlitwa nie jest potrzebna Boga , ale nam. Im bardziej jest spontaniczna tym bardziej pomaga nam w odkrywaniu Boga w naszej codzienności . Dobrze że umiemy tę modlitwę na pamięć, bo jest ona wzorem z którego możemy skorzystać wołając do Boga. Nie musimy jej dokładnie odtwarzać , ale śledząc wezwania możemy uwielbiać Pana własnymi słowami. W modlitwie tej doświadczamy obecności samego Boga . Jezus też potrzebował samotności , przebywając na pustyni miał okazję spotkać się z Ojcem aby zaczerpnąć od Niego do pracy na człowiekiem . Czerpał Bożą miłość , aby potem przemieniać życie ludzi , ich myślenie i nawracanie. Pamiętajmy zatem , abyśmy umieli i chcieli kroczyć za Jezusem . Aby nasza modlitwa była pokorna, aby nasza miłość była potężna, a nadzieja większa od wszystkiego co się jej sprzeciwia. Pamiętajmy nawet w najbardziej trudnych chwilach , że nadzieja nigdy nie umiera.