Wtorek 12 maja

“Jezus powiedział do swoich uczniów: „Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. (…)”

Takiego pokoju, jaki daje nam Jezus, nie da się znaleźć nigdzie indziej. Nikt i nic poza Chrystusem nie gwarantuje nam całkowitego ukojenia serca, niezależnie od tego, co przeżywamy, w jakiej akurat znajdujemy się sytuacji. Gdy ból ściska serce, gdy dotyka go zranienie, albo kłopoty, które wykraczają poza ludzkie siły, zawsze pierwszy i najlepszy ratunek można znaleźć w ramionach kochającego Jezusa. Trzeba tylko w Jego słowa uwierzyć, w słowa tego, który mówi wprost, że daje nam swój pokój. W bezrobocie, w brak pieniędzy, w poczucie osamotnienia, w słowa ostre jak sztylet, płynące z ust najbliższej osoby, tej, która miała chronić, a nie ranić – w to wszystko pragnie wejść Jezus i napełnić te bolesne miejsca swoim pokojem. Czego dzisiaj się boisz? Lęk przed czym zabiera Ci radość i cieszenie się tą chwilą, która właśnie trwa? Wzywaj Go, wypowiadaj Jego imię, zamknij oczy i skup się tylko na pragnieniu, bo poczuć Jego obecność, która Jest. Jezus jest miłością, a miłość usuwa lęk. Pozwól zanurzyć się w tej miłości, otwórz swoje serce. Jezu, z całego serca pragnę i błagam Cię, przyjdź jak ożywczy deszcz, daj nam wszystkim ogrom Twej miłości i pokoju. Bądź uwielbiony Ty, który zabierasz strach, bo jesteś prawdziwą Miłością.