Wtorek 15 listopada
„A był tam pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty.(…) Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło.”
Dziś św. Jan w jednym z listów do Kościoła przekazał słowa Zbawiciela: „Znam twoje czyny: masz imię, które mówi, że żyjesz, a jesteś umarły.” (Ap 3, 1b). W kontekście spotkania Jezusa z Zacheuszem te słowa odsłaniają nam sens i znaczenie naszego imienia i naszego życia. Imię Zacheusz w tłumaczeniu oznacza człowieka czystego, sprawiedliwego. Jezus tak patrz na każdego z nas. Widzi w nas swoich braci i siostry, za których oddał życie. Każdy z nas ma takie wnętrze – serce, które zachwyca Jezusa i On nie spocznie szukania w nas tego, co zagubiliśmy, gdzie po prostu narobiliśmy bałaganu w sobie, i leżymy bezradnie. Tak, grzech jest jak lina, która z początku jest przyjemna, można nią się pobawić, ale stopniowo pozwalamy się nią oplątać do tego stopnia, iż nie mamy siły z niej się wyrwać. Zły nie przyjdzie do nas od razu z propozycją czegoś złego. On rozwadnia naszą gorliwość, zabiera czas przeznaczony na modlitwę, abyśmy robili coś, no właśnie, coś lepszego i pożytecznego. Dziś warto na nowo dać się odnaleźć miłości Zbawiciela, który niestrudzenie szuka nas, aby odnowić zakłamany obraz i podobieństwo do Boga. Jezu, zapraszam Cię do domu mojego życia, ukaż mi moją prawdziwą twarz, moje serce, i wielkie pragnienia, abym żył mocą łaski usprawiedliwienia!
Zostaw komentarz
You must be logged in to post a comment.