Wtorek 2 sierpnia

 

„Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się”.

 

Niejednemu z nas dzisiejsza scena jest bardzo bliska. Od dzieciństwa uczymy się zaufania, budujemy je w sobie. Jednak zastanówmy się dziś, nad naszym zaufaniem do Jezusa. To Bóg jest Tym, który utrzymuje nas na powierzchni, podaje swoją dłoń, a sytuacje kryzysowe pomagają nam to dostrzec. Zastanówmy się co jest naszym „chodzeniem po wodzie”? Jeśli nie podejmiemy walki, nie zaznamy smaku zwycięstwa! Zmagania się z pokusami umożliwia pogłębianie relacji z Jezusem, a także poznanie siebie. On jest z nami zawsze! Bliskość Chrystusa wprowadza pokój w codzienność, odnawia zaufanie i wiarę, przynosi ukojenie. Jak my troszczymy się o naszą bliskość z Jezusem? Czy widzimy Jego z wyciągniętą do nas ręką? Gdzie i u kogo szukamy pomocy? W naszym życiu, my także przeżywamy trudności z dotarciem na drugi brzeg, do wyznaczonego celu. Jezus zawsze przychodzi w sposób nowy i niepowtarzalny. Najczęściej spotykamy się z Nim w komunii Ciała i Krwi, Jego słowie, sakramentach, drugim człowieku. Czasami pomimo obecności Pana fale powracają, tak jak w sytuacji Piotra. Czy potrafimy w trakcie wątpliwości, wahań, którymi są takie fale, nadal wpatrywać się w Pana? Niech każda z nich przybliża nas do Niego i zwiększa nasze zaufanie! Jezu, jesteś mocą w mojej bezradności!. Jezu ufam Tobie!