Wtorek 20 sierpnia

 

„Jezus spojrzał na nich i rzekł: “U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe”.

 

Dziś Jezus zaprasza nas do spojrzenia inaczej na wejście do Królestwa niebieskiego. „Któż więc może być zbawiony?” – to pytanie gdzieś drąży serce uczniów, którzy przywykli do myślenia, że dostatek i bogactwo zapewniają wstęp do obiecanego Królestwa. Możliwe, że dla kogoś taki stan dostatku jest już niebem na ziemi, ale czy nie towarzyszy temu jakiś lęk o to, czy nie utraci tego kiedyś, co się stanie z nim za dekadę… Jest tyle pytań o przyszłość, że umyka człowiekowi to, co dzieje się dziś. A wokół rożnych rzeczy, dążeń, pragnień i ambicji narasta coraz to większe pragnienie posiadania, aby zaspokoić niezaspokojone pragnienie serca… Czy da się to zrobić ludzkimi wysiłkami? Czy da się zaspokoić ten głęboki głód ludzkiego serca rzeczami, które nie sięgają głębin duchowej tkanki człowieka? Odpowiedzi udzielił Jezus słowem i czynem. Bez Jego słowa, które jest światłem na drodze wśród cieni i ciemności obecnego czasu, nie poznamy tego, co wieczne, co dla nas przygotował Bóg. A ta propozycja jest prosta i jednocześnie trudna, bo Bóg już nas zbawił przez życie i śmierć swojego Syna, który żywy wrócił z grobu, i obdarza każdego nowym życiem. Nie ma tu miejsca na własne zasługi, bo zbawienie jest najpiękniejszym darem, i tylko w postawie ubogiego, albo bezbronnego dziecka, można osiągnąć to, co po ludzku wydaje się nieosiągalne. Zbawienie jest wydarzeniem, które przemienia nasz sposób myślenia i działania, które jest podporządkowane poznanej Prawdzie i odpowiedzi miłością Boga w codziennych wyborach. Miłość Boża otwiera nam bramy życia wiecznego, a naszą ludzką miłością przygotowujemy się w piękny strój na wieczne wesele w obecności Boga. Czy to pragnienie wiecznej radości w obecności Boga inspiruje mnie do modlitwy, do kochania bliskich mi osób ze względu na otrzymaną łaskę? Czy podejmuję decyzje i czyny myśląc o ich konsekwencjach w wieczności? Czy umiem się dzielić z bliźnimi tym, co posiadam, albo czy też potrafię przyjąć to, co ktoś mi daje, np. swój czas, zainteresowanie, pomoc? Duchu Święty, ogarnij nas radością i pokojem, abyśmy codziennie przeżywali moc życia, którego Pan udziela nam z ofiary Krzyża. Duchu Miłości, tchnij w nas i oczyszczaj z tego, co nas obciąża i wikła w różne kłótnie i zazdrości!