Wtorek 22 lipca
„Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono.”
Rozpacz potrafi zabrać prawidłowy ogląd sprawy. Łzy, dosłownie, mogą przysłonić obraz, tak jak doświadczyła tego Maria Magdalena. Jednak co jest w niej pięknego? Desperacko, szukała Jezusa. Zapłakana, stęskniona, w żałobie… Co robisz, gdy przydarzy ci się problem, albo wręcz tragedia? Czy potrafisz jak Maria Magdalena szukać Jezusa? Zaraz doświadczyła wielkiej radości, ponieważ, Pan odezwał się do niej. Czy potrafisz słuchać? Czy chcesz usłyszeć? Pan jest bliżej niż myślisz. Otrze twoje łzy, zaufaj Mu i idź głosić Jego zwycięstwo nad śmiercią, tak jak poprosił o to Marię Magdalenę.
W dzisiejszej Ewangelii jestem Jezu bliżej Ciebie… bliżej niż ktokolwiek ?? …. w końcu mam na imię Marzena Maria Magdalena… szukałam Cię , bo tyś mym Panem… w pierwszej chwili Nie nie poznałam Cię…
a jednak, Ty mnie odnalazłeś…
Nie poznałam Cię mój przyjacielu… nie poznałam… a jednak znalazłam… Słucham Cię…
Pozwól mi milczeć… a zamiast łez pozwól mi … https://uploads.disquscdn.com/images/cd89d00a19897bc699f125b75253e6b8d8616b026dc3c477c0a030596f75de81.jpg by…być jak najbliżej… i głosić… głosić… głosić…