Wtorek 26 Grudzień

<<Duch Ojca waszego będzie mówił przez Was >>

Nie da się zamknąć w jednym dniu wszystkiego czego dokonał Pan w naszym życiu . Kościół daje nam czas na medytację . Zmierzamy z pastuszkami w kierunku zbawczym . Chrystus od początku jest na straconej pozycji w ludzkim myśleniu . Jego życie krok po kroku zmierza w stronę Golgoty . Chodzi tu też o nasze zbawienie a Jego krzyż jest znakiem Bożej miłości. Mamy na nią odpowiedzieć naszą miłością . A my nawet w sprawach wiary chcemy pójść z Jezusem na układ, że my damy Mu to coś , a On będzie gwarantem naszego szczęścia i zdrowia. Nasze serca są zatwardziałe i pełne niezgody. Nasze „ale” czyli tak jak my chcemy mają prowadzić innych ludzi do zmiany ich życia. Chrystus mówi , abyśmy zakopali te nasze kamienie niezgody, okrutne fałszywe osądy , wyszydzania , nienawiść, nieszanowanie i biczowanie samych siebie , bo nikt z nas żyjących nie jest bez grzechu. Czy możemy z czystym sumieniem rzucić w kogoś kamieniem. Nie po to są nasze ręce. Mają one otwartym gestem zachęcić drugiego człowieka do współpracy . Kamienie mogą nam tylko ciążyć w życiu , dlatego odstawmy je na bok. Lepiej zastanówmy się czy spotkaliśmy już Pana i nie potrafimy bez Niego żyć , chcemy iść z Nim, słuchać Jego pouczeń i prowadzenia. Człowiek może postąpić dziesięć razy źle i raz dobrze i ludzie przyjmą go do swoich serc , jeśli postąpimy odwrotnie nikt nam więcej nie zaufa .