Wtorek 26 marca

 

„To ten, dla którego umoczę kawałek chleba i podam mu.”

 

Otrzymujemy prostą odpowiedź, a i tak nie rozumiemy. Ile razy tak się zdarza… Albo odwrotnie, tłumaczysz komuś o co ci chodzi, dokładnie wszystko omawiasz, a ta osoba nic nie rozumie. Tak było z Apostołami. Pan Jezus wyraźnie powiedział, kto Go zdradzi, a gdy Judasz wyszedł, wszyscy pomyśleli, że poszedł na zakupy lub rozdać coś ubogim, na dodatek w nocy. Dlaczego próbujemy sobie tłumaczyć rzeczywistość po swojemu? Jest bardziej znośna? Tak samo jest z naszymi grzechami. Pan Bóg dał nam przykazania, a my próbujemy je obejść, zmienić sens, żeby było nam wygodniej, a tym czasem chybiamy do celu. Postawmy się dzisiaj jeszcze na miejscu Pana Jezusa. Jak bardzo musiał ufać Bogu Ojcu, gdy On mówił jedno, a Apostołowie nic nie rozumieli. Jak bardzo wierzył w to, że w dniu Piędziesiątnicy w końcu Duch Święty rozjaśni ich umysły. Jak wielkie było uczucie samotności… Może i my nic nie rozumiemy, ale jak umiłowany uczeń, zbliżamy się do Serca Jezusa, w czasie gdy przeżywamy na nowo Mękę Pana Jezusa.