Wtorek 28 listopada

„Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, powiedział: Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony.”

Kilka dni wcześniej byliśmy świadkami sceny, kiedy Jezus zapłakał na widok Jerozolimy. Powodem tego poruszenia serca i smutku Jezusa był żal nad mieszkańcami, iż nie rozpoznali czasu nawiedzenia. Dziś słyszymy proroctwo o zniszczeniu świątyni, które miało dokonać się w niedalekiej przyszłości. Warto spojrzeć na ten fragment symbolicznie w odniesieniu do własnego życia oraz obserwacji innych ludzi. Nie da się ukryć tego, że oceniamy siebie jak i innych na podstawie zewnętrznych przejawów zachowań, ubioru, sposobu bycia, zdobytej pozycji społecznej, kariery i statusu posiadania różnych rzeczy. Być może pod zachwytem, że kolega ma najnowszy samochód, a koleżanka nosi lśniącą biżuterię, przedziera się zazdrość o to, co ktoś zdobył. Często uganiamy się za pragnieniem akceptacji, podziwiania i posiadania różnych rzeczy, by poprawić swoje samopoczucie, zapomnieć o problemach w domu, w jakiś sposób zapełnić dojmujący głód gdzieś w głębi nas, a konkretnie w sercu. W tym miejscu, niewidocznym dla ludzi, w tej świątyni codziennie rozgrywają się poważne dylematy i decyzje. Przez serce przebiega codziennie setki myśli, pobudzając różne uczucia i tęsknoty. Nie ma w nim przestoju. Być może dziś czujesz się jak rozwalona świątynia, bo niespodziewanie ktoś lub coś uderzyło w delikatną tkankę twojego serca. Kiedy patrzysz na to, co wcześniej było takie wielkie i wspaniałe, a dziś leży w gruzach, to ze zdziwieniem pytasz się Boga, dlaczego na to pozwolił? Dlaczego mnie to spotkało? Co będzie dalej? To są istotne pytania, które mogą przynieść odpowiedź Boga, jeśli tylko pozwolimy, by przemówił do głębi naszych serc. Może właśnie czas rozsypki dotychczasowego życia jest okazją do otwarcia się na Boga żywego, bez Którego nawet najpiękniejszy dom z zewnątrz, z najlepszym wyposażeniem, mógłby być nadal ziemskim piekłem. Jeśli masz taki czas w swoim życiu, to podziękuj dziś Bogu za to, że jest cały czas z tobą i buduje cię na nowo, aby On był twoim Gospodarzem, Przyjacielem, nie tyle z deklaracji, ale z głębi serca. Najpiękniejszy skarb jest ten niewidoczny dla oczu. Tym, który daje ci mądrość i piękno jest sam Bóg! Duchu Święty, otwórz nasze serca na działanie Pana, Jego miłosierdzia, które czyni wielkie rzeczy nawet pośród kryzysu, czasu strapienia i ruiny planów i zamierzeń. Przyzywamy Twojej obecności, Duchu Pocieszycielu, abyśmy zawsze uwielbiali Boga, cokolwiek się dzieje w naszym życiu!