MILCZENIE BOGA

3. Gdy się wydaje, że Bóg milczy.


Niektórzy chrześcijanie zdają się iść za Chrystusem, kiedy wszystko dzieje się według ich życzeń. Oddalają się zaś od Niego, gdy najbardziej Go potrzebują: w chorobie dziecka, małżonka, żony, brata, kiedy daje się im we znaki niedostatek finansowy, kiedy cierpią z powodu oszczerstwa i zniesławienia, a część przyjaciół odwraca się od nich. Dzieje się tak, gdy w naszym życiu wewnętrznym zanika to miłe uczucie, które kiedyś ułatwiało nam oddanie się i apostolstwo, a teraz być może jako wyraz szczególnej łaski Bożej, która oczyszcza nasze intencje i serce, zanika i ustępuje miejsca oschłości i przygnębieniu. Myślą, że Bóg ich nie słucha lub że milczy, jakby był obojętny wobec naszych spraw. Właśnie wtedy powinniśmy z jak największą siłą powiedzieć Panu; Panie, ratuj, giniemy! On zawsze nas słucha; może czeka na naszą żarliwszą modlitwę, na nasze większe oddanie się w Jego mocne ramiona. Nieustannie się módlcie (l Tes 5,17). Modlitwa jest zawsze możliwa. Jest nawet życiową koniecznością. Modlitwa i życie chrześcijańskie są nierozłączne.

W każdym utrapieniu, w trudnościach i pokusach winniśmy natychmiast zwracać się do Jezusa., „Szukajcie oblicza Tego, który zawsze mieszkał będąc rzeczywiście i cieleśnie obecny, w swoim Kościele. Czyńcie przynajmniej to, co czynili uczniowie. Mieli jedynie słabą wiarę, nie posiadali wielkiej ufności, ani pokoju, ale jednak nie oddalali się od Chrystusa (…). Nie brońcie się przed Nim, co więcej, kiedy znajdujecie się w utrapieniu, zwracajcie się do Niego dzień po dniu, prosząc Go żarliwie i wytrwale o łaski, których jedynie On może udzielić. I jak w tym przypadku, o którym nam mówią Ewangelie, zarzucił uczniom brak wiary, ale uczynił dla nich to, o co Go prosili, tak też chociaż będzie widział w was tak wielki brak pewności, której być nie powinno, zechce powstrzymać wiatry i morze, i powie: «Spokój, uciszcie się». I nastąpi wielka cisza, wówczas duszę naszą napełni pogoda pośród utrapienia. Z tym pokojem, którym Pan napełnia nasze serca, stańmy z ufnością do nowego boju i z radością przyjmijmy przeciwności, ponieważ one nas oczyszczając bardziej z Nim jednoczą. W takich okolicznościach nie zapominajmy, że Pan u naszego boku postawił Anioła, by nas strzegł, by nam pomagał i zanosił nasze modlitwy do Boga. „Kiedy będziesz odczuwał jakąś potrzebę, spotkasz się z jakimś sprzeciwem, małym czy dużym, wzywaj swego Anioła Stróża, by wraz z Jezusem rozwiązał twój problem, albo dopomógł ci w danym przypadku.