Wtorek 3 sierpnia 

 

“A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!»”

 

Codzienne trudności mogą wydawać się nie do pokonania. Fale obowiązków, krzywda od innych, zobowiązania, choroba, zła samoocena, obwinianie się… Wiele spraw może powodować poddanie się, tonięcie… Jednak, nigdy nie zapominajmy o tym, że zawsze możemy krzyknąć po pomoc. Jezus słyszy. On jest w tej burzy. On widzi twoje łzy, bezsilność. On jest, nawet, gdy ty Go nie dostrzegasz, bo w oczy rzuca się wszystko inne. Uwierz! On może sprawić, że zapanuje spokój, tylko nie odwracaj od Niego wzroku.