Wtorek 7 marca
„Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie.”
Modlitwa na swój początek w sercu człowieka, a koniec u Boga. Jakość modlitwy nie zależy od ilości słów czy od formuł wypowiedzianych, lecz od tego, co dokonuje się w sercu modlącego. Jezus zachęca i uczy, byśmy w codzienności budowali głęboką relację z Ojcem. Zastanówmy się czym dla nas jest modlitwa? To nawiązanie więzi i zaangażowanie, ufność, że słowa które wypowiadamy są skierowane do konkretnej, bliskiej nam osoby. To zaproszenie, wsłuchiwanie się i otwartość na Boga, powierzenie wszystkiego ufając, że tym się zajmie i wierząc, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra. Chrystus zachęca, byśmy w codzienności budowali głęboką relację z Ojcem, aby dzięki temu zmieniali też nasz tok myślenia i działania na Boży. „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny.” (Łk 6,36). Miłosierdzie czyni świat mniej zimnym i bardziej sprawiedliwym. Jezus przyszedł, by pokazać Ojca by poprowadzić nas do Niego. Bóg zawsze na nas czeka. Kocha Ciebie i mnie, chcę dla nas tego czego potrzebujemy. Zna nas, lepiej, niż my sami. Istnieje powiedzenie: „ludzie widzą tylko do zakrętu, Pan Bóg widzi dalej”. On wie, co nas czeka i jak do tych wydarzeń przygotować. Boże prowadź nas i daj nam łaskę kochania Ciebie z całych sił. Bądź uwielbiony w naszej codzienności!