Wtorek 8 sierpnia

„To są ślepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadają”.

Człowiek nie jest samotną wyspą. Świadomie lub nie – ma wpływ na życie ludzi wokół siebie. Dzieci, współmałżonka, braci zakonnych, sąsiada, kolegów z pracy, pacjenta, klienta, ucznia… Relacja z każdym człowiekiem, nawet chwilowa, ma jakiś wspływ na nasze życie. Dlatego człowiek nie powinien tego bagatelizować, ale brać odpowiedzialność za to, jakim jest przykładem dla innych. Pytajmy sami siebie: jakimi jesteśmy przewodnikami dla innych? Czy wskazujemy drogę do Boga, do życia na Jego chwałę? Jeśli Pan postawiłby nas na świeczniku, czy rozświetlilibyśmy otoczenie blaskiej doświadczenia Bożej miłości? Czy może… nie chce nam się? Może za dużo z tym zachodu, może uważamy, że ciągła troska o zbawienie bliźniego jest zbyt męcząca? I w końcu: czy sami szukamy w swoim życiu Boga, aby nie błądzić na oślep, ale siebie i innych prowadzić drogą prawdy?

Dbajmy o to, by odkrywać Boże prawdy, bo „(…) jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadają”.

 „Jezus jest drogą, prawdą i życiem”. Panie, wypełniaj nas Tobą, abyśmy byli tymi, którzy czerpiąc siłę z Bożej Miłości są drogą prawdy ku wiecznemu życiu.