Rozważania2019-03-05T23:42:57+01:00

Codzienne rozważania

Marek Hawryluk, Paulina Pawlak, Renata Chyży

22Styczeń 2020

Środa 22 Stycznia

 

„Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego?”

 

Faryzeusze obserwowali co czyni Jezus, aby znaleźć pretekst do oskarżeń przeciwko Niemu. Jezus w dzisiejszej Ewangelii pokazuje, że dobro człowieka jest dla niego na pierwszym miejscu. Pokazuje faryzeuszom brak obiektywizmu. Wskazuje, że Bóg nie chce zakładać nam kajdan. Chce, abyśmy żyli w wolności Dzieci Bożych. Prawo winno uwzględniać potrzeby i dobro człowieka. Zastanów się, czy nie jesteś zbyt radykalny w swoich poglądach? Czy jesteś obiektywny w ocenie sytuacji? Czy potrafisz dostrzec potrzeby drugiego człowieka, czy widzisz tylko zbiór zakazów i nakazów? Jezus potępia stworzone przez faryzeuszy i pełne obłudy nakazy oraz nauczanie, w myśl którego ważniejsze jest to co zewnętrzne, a nie to, co pochodzi z wnętrza człowieka.  Jakie cechy posiadali faryzeusze? Jakie postawy przyjmowali? Co ich charakteryzowało? Spędzali oni więcej czasu na tym, czego nienawidzą, niż na tym, co kochają. Faryzeusze powiększają grzechy innych, minimalizując, czy nawet ignorując, własne. Wierzą i rozpowszechniają oskarżenia przeciwko innym, nie zwracając się do nich bezpośrednio. Faryzeusze szybko wydają wyroki, lecz wolno zadają pytania i słabo im idzie słuchanie tych, których osądzają. Nie przyznają się do błędu, nie przepraszają. Faryzeusze zadają się tylko z faryzeuszami. Przypisują złe motywacje sercom innych, lecz nie mają pojęcia o tym, że w ten sposób po prostu ujawniają to, co jest w ich własnych sercach. Mają problem z równowagą między miłością a prawem. Czy będziesz umiał odnieść to do swojego życia? Ile masz w sobie z faryzeusza? Proś Jezusa, aby oczyścił twoją postawę, aby dał ci serce czyste, pełne miłości do Boga i bliźniego.

 

21Styczeń 2020

Wtorek 21 Stycznia

 

„Szabat jest ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu”

 

Co Jezus mówi do nas w dzisiejszej Ewangelii?  Gdy Jezus i Jego uczniowie przechodzili pośród zbóż, ci, prawdopodobnie z głodu zaczęli zrywać kłosy. Ponieważ był szabat (dzień odpoczynku), faryzeusze zwrócili Jezusowi uwagę. Jezus stając w obronie swoich uczniów przytoczył faryzeuszom historię Dawida ze Starego Testamentu. Dawid, uciekając przed Saulem, przyszedł do świątyni w Nob. Poprosił o pięć chlebów dla siebie i swoich kompanów, ponieważ byli oni głodni. Arcykapłan nie posiadał innego pożywienia jak tylko chleby pokładne. Było ich dwanaście. Kładziono je na stole akacjowym pokrytym szczerym złotem, który był ustawiony poza zasłoną miejsca najświętszego. Chleby były rodzajem ofiary złożonej Bogu. Zmieniano je raz w tygodniu. Stare stawały się wyłączną własnością kapłana i nikt inny nie mógł ich poza nim spożywać (Kpł 24,9). Mimo to, kiedy nastała taka życiowa potrzeba, kapłan, upewniwszy się, że osoby głodne są czystego serca (1 Sm 21,5-6), dał im święty pokarm. Faryzeusze słysząc słowa Jezusa nie potępiają ani Dawida, ani arcykapłana, mimo że z prawnego punktu widzenia wina ich była większa niż Apostołów. Jezus w dzisiejszej Ewangelii pokazuje, że dobro człowieka jest dla niego na pierwszym miejscu. Pokazuje faryzeuszom brak obiektywizmu. Wskazuje, że Bóg nie chce zakładać nam kajdan. Chce, abyśmy żyli w wolności Dzieci Bożych. Prawo winno uwzględniać potrzeby i dobro człowieka. Zastanów się, czy nie jesteś zbyt radykalny w swoich poglądach? Czy jesteś obiektywny w ocenie sytuacji? Czy potrafisz dostrzec potrzeby drugiego człowieka, czy widzisz tylko zbiór zakazów i nakazów? Czy widząc bezduszne, nie liczące się z dobrem żywych ludzi podejście do prawa, umiesz stanąć po stronie słabszych? Czy masz świadomość tego, że “prawo jest dla człowieka, a nie człowiek dla prawa”? Idąc o krok dalej… Jeśli jesteś pracodawcą, miej na względzie to, iż “praca jest dla człowieka, a nie człowiek dla pracy”. Jeśli ktoś ma bałwochwalczy stosunek do swojego samochodu, domu, rzeczy materialnych, warto aby uświadomił sobie, że „przedmioty (dobra materialne) są dla człowieka, a nie człowiek dla nich”. Zostaliśmy stworzeni dla Boga i dla Jego chwały. Bóg chce, abyś słuchał Jego i tylko Jego. Z miłości stworzył nas i dał nam Prawo dla naszego dobra. Jezus zawsze jest na pierwszym miejscu. Jest Panem wszystkich praw, jakie stanowi człowiek. Panie Jezu daj mi wrażliwość na potrzeby innych ludzi. Daj mi odwagę, abym umiał stanąć w obronie słabszych, skrzywdzonych. Daj mi mądrość, abym żył tak jak Ty tego pragniesz.

20Styczeń 2020

Poniedziałek 20 Stycznia

 

„Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania…Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków…”

 

Jezus w dzisiejszej Ewangelii kilkakrotnie odnosi się do „nowego/młodego i starego”. Bynajmniej nie ma tutaj na myśli wieku. Mimo, że lat nam nie ubywa, to możemy być młodzi (odnowieni) duchowo. Być jak „młode wino”, „nowy materiał” w rękach Pana. Świetnie przekazuje to Psalm 103:„Odnawia się młodość twoja jak orła”. Co to oznacza dla nas? Jak mamy się „odmładzać”, kiedy nasz PESEL wskazuje na coś zupełnie innego. Jak mamy być jak „młode wino”, kiedy lata młodości mamy już za sobą, a trudne doświadczenia nie dają o sobie zapomnieć? Popatrzmy na orła. Legenda głosi, że w górach mieszka pewien gatunek orła, którego dziób, pazury i pióra rosną przez całe życie. Ptaki te żyją bardzo długo. Jednak po około 40 latach życia ich skrzydła są zbyt ciężkie, aby mogły latać, dzioby są zbyt zakrzywione, aby mogły spożywać pokarm. Przerośnięte pazury uniemożliwiają żywienie się i chwytanie zwierzyny. Gdy taki stan nastąpi, orzeł ma do wyboru: umrzeć, albo przejść bolesny proces odnowienia. Aby odrodzić się na nowo, orzeł znajduje miejsce w górach i w tym miejscu poddaje się odnowieniu: roztrzaskuje dziób o skały, wyrywa stare ciężkie pióra i wyłamuje sobie pazury. Przez jakiś czas jest bezbronny, nie może latać, nie może polować. Żywi się resztkami pozostawionymi przez inne orły lub zwierzęta. Jednak po pewnym czasie pazury, dziób i pióra na skrzydłach odrastają na nowo. Dzięki temu może on ponownie wzbić się w powietrze i polować. Jeśli ktoś obserwowałby takiego orła, odniósłby wrażenie, że ten ptak zwariował. Tak naprawdę to stały się w tym czasie dwie bardzo ważne rzeczy. Orzeł jest teraz zupełnie goły i choć wygląda jak marne kurczątko, to jednak pozbył się tego zakrzywionego dzioba i zbyt ciężkich starych piór. Odnieśmy ten opis do naszego życia. Przede wszyst­kim musimy pozbyć się starych schematów, przyzwyczajeń, powtarzanych grzechów. Często popełniamy błąd i uderzamy w inne orły, oskarżając je o to, że są przyczyną utraty w naszym życiu błogosławieństwa i radości. Nie oskarżaj innych, to domena złego ducha (oskarżyciela). Podejdź do ska­ły, którą jest Jezus Chrystus. Przyjdź do Niego taki, jaki jesteś. Uderzaj wówczas tak długo, aż pozostaniesz zupełnie nagi. Obnażysz się przed Bogiem i przyznasz, że pragniesz narodzić się na nowo. Radykalna kuracja jest początkiem Bożej odnowy. Jeżeli jesteś zestarzały duchowo, masz szansę jak orzeł zrzucić z siebie stare skrzydła, wyrzucić „stare bukłaki”, aby mocą Ducha Świętego odzyskać utraconą radość z obcowania z Jezusem. Panie pozwól mi cieszyć się Tobą jak Twoi uczniowie. Pozwól mi narodzić się na nowo, abym był jak „młode wino”, „nowy materiał” w Twoich rękach.

 

17Styczeń 2020

Piątek 17 stycznia 

 

“Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili nosze, na których leżał paralityk.”

 

Moc modlitwy za innych jest wielka, wspiera i pomaga. Takie “przynoszenie” innych Panu Jezusowi czyni cuda. Wytrwałość i nieustępliwość, taka, że aż “dachy można rozbierać” daje rezultat. Najważniejszym szczegółem jest miłość, a miłość to gotowość do oddania życia za drugiego. Przecież ci ludzie opisani w Ewangelii mogli spaść z dachu, mogli zostać źle potraktowani, bo tak ominęli kolejkę. Miłość jest wielka… To nie jest uczucie, to decyzja. Na “noszach miłości” przynoś bliźnich Panu Bogu, mimo, że trzeba czasami niszczyć dachy, lub zaryzykować. Kochaj!

16Styczeń 2020

Czwartek 16 stycznia 

 

“Zaraz trąd go opuścił, i został oczyszczony.”

 

Jak niezwykły jest ten trędowaty człowiek. Pokornie zapytał Jezusa, cz chce go oczyść. Nie narzucał swojej wersji wydarzeń. Jeśli Pan Jezus postanowił  spełnić jego prośbę, odpowiedział “chcę”. Rozmowa jak z przyjacielem, prawdziwa relacja… Nic tego ni zastąpi. Dyskutuj z Panem Bogiem, stawiaj pytania i cierpliwie czekaj na odpowiedź. Chwal Go zawsze, nawet jeśli nie spełnił Twojej prośby. Pan Jezus wie lepiej czego potrzebujesz.