Codzienne rozważania
Patrycja Żurawska, Bożena Krystosiak, Renata Chyży
Czwartek 14 maja
J 15, 9–17
„Trwajcie w miłości mojej”
Dzisiejszy fragment Ewangelii ukazuje, że istotą relacji z Jezusem jest trwanie w Jego miłości, które wyraża się w zachowywaniu przykazań — zwłaszcza przykazania wzajemnej miłości.
W świetle tego Słowa warto najpierw uświadomić sobie znaczenie miłości, a dopiero potem przykazań. To właśnie miłość stanowi fundament relacji między Bogiem a człowiekiem oraz między ludźmi. Bez niej życie staje się puste, jałowe i pozbawione sensu. Najpełniejszym wyrazem miłości jest ofiarność oraz troska o drugiego człowieka. Dzięki nim człowiek odkrywa swoją godność, a nawet pośród smutku może na nowo dostrzec własną wartość.
Z kolei w odniesieniu do przykazań warto przyjąć do serca prawdę, że zostały one dane dla naszego dobra. Nie mają na celu zniewalać ani ograniczać, lecz prowadzić i wspierać. Ich zachowywanie pomaga trwać w miłości oraz osiągnąć pełnię radości.
Zachęcam, aby dziś pomodlić się słowami:
Panie Jezu, dziękuję Ci, że objawiasz mi w Słowie Bożym to, co usłyszałeś od Ojca. Dziękuję, że mnie wybrałeś i że mogę budować relację z Tobą. Dziękuję za misję, którą mi powierzyłeś w tym ziemskim życiu, oraz za to, że nazywasz mnie swoją przyjaciółką. Proszę, pomóż mi odkrywać wartość przykazań i wiernie ich przestrzegać, abym wzrastała w miłości, która prowadzi do głębokiej radości. Ty jesteś jedynym prawdziwym Bogiem. Chwalę Twoje Imię, Panie. Amen.
Środa 13 maja
J 16, 12–15
„Duch Prawdy doprowadzi was do całej prawdy”
Dzisiejszy fragment Ewangelii zapowiada zesłanie Ducha Prawdy, który będzie prowadził uczniów do pełniejszego zrozumienia nauki Jezusa oraz objawi im zarówno prawdę, jak i przyszłe wydarzenia, czerpiąc z jedności Jezusa z Ojcem.
W świetle tych słów warto zadać sobie pytanie, czy jestem otwarty na stopniowe odkrywanie prawdy, a co za tym idzie – na wprowadzanie zmian w swoim życiu. Rozwój wewnętrzny wymaga zaufania Bogu, czasu i cierpliwości. Nie wszystko musimy rozumieć od razu; warto jednak, w duchu zawierzenia, pozwolić, aby nasze życie było prowadzone ku głębszemu sensowi i dobru.
Może warto pomodlić się dziś słowami:
Boże, Ty jesteś Panem nieba i ziemi, Ty dajesz wszystkim życie, tchnienie i wszystko. Jesteś blisko mnie. Zapraszam Cię do mojego życia i każdego kroku, który stawiam. Wierzę, że będziesz stopniowo pomagał mi odkrywać prawdę o mnie, o Tobie i o świecie, przejść drogę nawrócenia oraz z ufnością przyjmować to, co mnie jeszcze spotka. Amen.
Wtorek 12 maja
J 16, 5–11
„On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie”
Dzisiejszy fragment Ewangelii ukazuje zapowiedź odejścia Jezusa do Ojca oraz przyjścia Ducha Świętego, który będzie prowadził ludzi do prawdy o grzechu, sprawiedliwości i sądzie.
Wobec tego słowa warto podjąć refleksję nad własnym grzechem. Jak zachowuję się, gdy zgrzeszę? Czy mam tendencję do ucieczki i ukrywania się, czy raczej jak najszybciej szukam Bożego miłosierdzia? Duch Święty jest przewodnikiem i pocieszycielem. To On sprawia, że dostrzegamy swój grzech, także ten, którego wcześniej nie byliśmy świadomi. Wzbudza w nas wyrzuty sumienia, lecz nie po to, aby nas oskarżyć i pogrążyć, ale by ukazać prawdę o nas samych w sposób, który rodzi nie lęk i beznadzieję, lecz nadzieję i wiarę. Przypomina, że jest Ktoś, kto za nas oddał życie, komu na nas zależy i kto cierpliwie czeka na nasz powrót. Z Bogiem zawsze jest nadzieja — wystarczy uwierzyć w Niego i zaufać każdemu Jego słowu.
Może warto pomodlić się dziś słowami:
Panie Jezu, dziękuję Ci za to, że przygotowałeś uczniów na swoje odejście i że nie zostawiłeś ich ani nas samych. Twoja łaska trwała, trwa i będzie trwać na wieki. Nie odrzucasz mnie z powodu moich grzechów, lecz działasz, wybawiasz i zawsze mnie wysłuchujesz. Proszę, ukazuj mi prawdę o moim grzechu. Pragnę Cię wielbić całym sercem i modlić się, nawet w trudnościach, tak jak Paweł i Sylas w więzieniu. Amen.
Poniedziałek 11 maja
J 15, 26 – 16, 4a
„(…) wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku”
Dzisiejszy fragment Ewangelii według św. Jana ukazuje zapowiedź zesłania Ducha Świętego, który będzie świadczył o Jezusie, a także zapowiada trudności i prześladowania, jakie spotkają Jego uczniów za wierność wierze.
W świetle tego Słowa warto zatrzymać się i zapytać o własną otwartość na działanie Ducha Świętego. Czy zwracam się do Niego w modlitwie? Czy zapraszam Go do mojej codzienności, decyzji i wyborów? Duch Święty pragnie być naszym towarzyszem i wsparciem. To On wzbudza w sercu pragnienie dzielenia się wiarą z innymi — mimo trudności i napotykanych przeszkód. To również On pomaga rozwijać wiarę oraz coraz głębiej poznawać Boga Ojca i Jezusa Chrystusa.
Może warto dziś pomodlić się słowami:
Boże Ojcze, Jezu i Duchu Święty, oddaję Wam cześć i raduję się, że jestem z Wami od początku mojego życia. Proszę o otwartość serca oraz łaskę wierności w poznawaniu Was, trwaniu w jedności z Wami i dzieleniu się z innymi moją relacją z Wami. Wierzę, że moja postawa i współpraca z Wami będą prowadzić mnie i innych od błędnych przekonań i niezrozumienia ku Prawdzie. Amen.
Niedziela 10 Maj
J 14 / 15-21
<Ojciec i Duch prawdy>
Dzisiejsza liturgia zachęca nas do tego, byśmy z radością dziękowali Bogu za wielkie rzeczy , które nam uczynił . Ziarno zasiane przez apostołów ciągle przynosi plon , dzięki nieprzemijającej łaskawości Ojca. Nasze problemy są przejściowe i niewspółmierne do obdarowywania jakie otrzymaliśmy od Boga przez Jego Syna. Na miłość jego nie trzeba zasłużyć. Mamy obietnicę Ducha Świętego i zapewnienie o stałej obecności Boga . To właśnie Duch pocieszyciel przebywa z nami i w nas . Jezus nie zostawił nas sierotami , On jest w Ojcu, my w Jezusie, Jezus w nas . Gdy czujemy się kochani, chcemy postępować tak , aby nasze czyny przypominały czyny naszego Ojca w niebie . Bóg wie, że bez Jego miłości sobie nie poradzimy, że nie możemy pozostać sami . Dlatego wszędzie towarzyszy nam swoją kochającą obecnością . Niezależnie od naszego stanu duchowego, od naszej świadomości, Jego obecność jest tu i teraz. Mimo tego , że świat Go nie widzi , On nie walczy i poddaje się krytyce i nienawiści ludzkiej , broniąc się miłością która znosi wiele . Jezus nie przegrał życia , ale odniósł wielkie zwycięstwo, dla nas , kładąc świat nam do nóg.